RODZAJ NOWEGO ALFABETU

Początkowo sztuka pisania była narzędziem sprawo­wania władzy. To ona pozwoliła królowi Sumerów czy też cesa­rzowi Chin sporządzić spis swych własnych dochodów, jak i do­chodów swoich poddanych. Lecz jeśli przyjąć, że sztuka pisania jest dla państwa instrumentem władzy, to odwrotnie, właśnie ona za pośrednictwem odpowiednich przepisów ogranicza pole dzia­łania tej władzy, zabezpieczając w ten sposób pewien obszar dla swobód obywatelskich. To przecież księga definiuje równowagę między władzą a wolnością, a równowaga ta jest tyleż warta, ile warta jest sama księga.Będąc rodzajem nowego alfabetu, informatyka podobna jest do pisma. To prawda, że jej zdolność przetwarzania, badania, jej pamięć są nieskończenie większe. Likwiduje ona zapomniane za­kamarki, w których mogłaby się zagnieździć dowolność. Jak reflektory wież wartowniczych działa bez martwego kąta. A rów­nocześnie: cóż za szansa dla jutra! Informatyka pozwala z pre­cyzją nigdy przedtem nie osiąganą wiedzieć i przewidzieć, nim się przedsięweźmie jakieś działania. Oferuje atuty w walce o wol­ność. Co powinno uczynić demokratyczne państwo w obliczu tego zagrożenia, ale i tej szansy? Dać ogółowi możność poznania tego wszystkiego, co niektórzy uprzywilejowani woleliby ukryć; ułatwić jednostkom dostęp do wiedzy ogółu; być nieprzejednanym w ochronie nienaruszalnych rewirów prywatnego życia.