NIEKTÓRE ADMINISTRACJE

Niektóre administracje wprowadziły już u siebie infor­matykę, o czym nie wiedział nawet ich minister. Lawinowy wzrost liczby kartotek — z których jedne założono na podstawie ustaw lub dekretów, inne zaś bez żadnych podstaw prawnych, a jedynie dzięki samorzutnej inicjatywie tego czy innego wydziału — spo­wodował, że informatyka stała się sprawą zbyt wielkiej wagi, by pozostać wyłącznie domeną informatyków.Powołując niezależną komisję ustawa kreowała instytucję, której celem będzie opanowanie tego nowego narzędzia, jakim jest informatyka, oraz uaktualnianie przepisów w tym zakresie.Poza tym ustawa daje każdemu prawo poznania mechaniz­mów i elementów składowych decyzji niezgodnej z jego oczeki­waniami. Aby ignorancja nie była już więcej „matką wszystkich nieszczęść jak pisał Rabelais każdy ma prawo poznać i ewentualnie zażądać modyfikacji danych na swój temat, za­rejestrowanych w systemach informatycznych . Obronie obywatela w konfrontacji z prasą służy przede wszy­stkim prawo do odpowiedzi, w odniesieniu do informa­tyki będzie to prawo do wglądu. W obliczu nowych sił problemem będzie — jak zawsze — ciągłe przywracanie równo­wagi. Władzę informatyki zrównoważy, według reguły propono­wanej przez Montesąuieu, władza obywatela: „By nie dochodziło do nadużyć władzy, należy władzy przeciwstawić władzę”.