KILKA DNI BEZ SONDAŻY

Wolność to także możliwość wolnego wyboru. Obywa­tel przede wszystkim jest wyborcą, tym który wybiera, a wybór jego jedynie wtedy ma wartość, gdy jest niezależny. To właśnie w celu ochrony tej niezależności rząd i parlament uzgodniły zakaz publikowania sondaży w przeddzień wyborów do zgromadzenia ustawodawczego i wyborów prezydenckich.Nie zawsze rozumiano powody tego kroku.Głosować w zależności od tego, jak głosować będą inni — to gra równie stara jak same wybory. „Głosować użytecznie” lub, przeciwnie, oddać głos na opozycję, gdy istnieje pewność, że rządząca koalicja zwycięży, albo — w przypadku jej zagroże­nia — głosować na rządzącą większość — to typowe sposoby postępowania wyborców. Sondaże pozwalają na dokładniejszą ocenę faktycznego stanu rzeczy. Zasada niepublikowania wyników sondaży w przeddzień wy­borów ma na celu zapobieżenie ich ewentualnemu wpływowi na wyborcę, odbudowanie — jeśli tak można powiedzieć — poczucia odpowiedzialności każdego z nich. Zasada ta, będąc prawem rów­nowagi, nie zabrania publikowania wszelkich sondaży, lecz tylko tych z ostatnich dni, mogących sprawić wrażenie, że „kości zostały rzucone”. To tak jak z nieprzyjemnym uczuciem, że dane zdarzenie już się kiedyś przeżyło: np. mówię i w miarę mówienia odnoszę wrażenie, że kiedyś już mówiłem to samo, czyniłem te gesty, które czynię, przeżywałem już obecny moment. Przestaję czuć się swobodnie, przestaję czuć się samym sobą.