BY ZMUSIĆ PANSTWO-DŁUŻNIKA

Oczywiście, reguła będzie miała swoje wyjątki. Nie będą uzasadniane np. decyzje z zakresu obronności kraju lub decyzje pozytywne dla obywatela.Uzasadnianie decyzji administracyjnych nie jest jeszcze sta­łym dialogiem między Francuzami i ich administracją, ale przy­najmniej pierwszą repliką tego przyszłego dialogu.A oto inny przykład naszej woli, by podnieść poziom etyczny działania administracji. Administracja nie toleruje nigdy zwłoki w egzekwowaniu swych należności, natomiast w stosunku do własnych długów bywa opieszała nawet wtedy, gdy po pierw­szym konflikcie sądownictwo administracyjne przyznało obywa­telowi lub stowarzyszeniu wierzytelność od państwa.Nie ma nic bardziej irytującego niż ta wyniosłość, z jaką administracja stawia się ponad prawem, w imię którego ją ska­zano. Nic też dobitniej nie potwierdza despotycznego charakteru biurokracji, nic nie przynosi większych szkód sądownictwu niż to, że nie jest ono w stanie wyegzekwować swych własnych po­stanowień. Czy nie należałoby w drodze ustawy zmusić administrację do wypełniania jej zobowiązań? Jak jednak zmusić administrację? Państwo nie może krępować swej lewej ręki ręką prawą: ten sam mózg zawiaduje przecież obiema rękami. Wystarczyłby chyba impuls dany ręce lewej…